﻿<title_newspaper="Trybuna Robotnicza"> 
<title_article="Konfrontacje dziesięcioleci"> 
<author_1="W. Kryszczukajtis"> 
<author_2=""> 
<language="pl"> 
<style=”press”> 
<year="1954"> 
<date="1954-07-21"> 
<month="07"> 
<period="d"> 
<status="1_obieg"> 
<support="paper">

Brzeszcze. Nigdy tu jeszcze nie byłem. I może nie trafiłbym nigdy do tej małej górniczej miejscowości, gdyby nie stary rocznik zagłębiowskiej gazety. Numer 7 „Głosu Zagłębia: z dnia 13. II. 1927 r. zamieszczał dwie wstrząsające wiadomości. „Górnik Liszka przepracował w kopalni państwowej „Brzeszcze” 28 lat i został zwolniony z powodu starości. Liszka nie mając środków do życia żebrał pod bramą kopalni. Liszka nie ma także mieszkania. Nocuje ukradkiem w cudzej stodole. Właściciel stodoły odnajduje przypadkiem Liszkę, ale już na pół zmarzniętego. Policja prowadzi Liszkę do wójta. Nim postanowią co z nim zrobić, zamknięto go w stajni wójta. Atoli wyroku już nie wydano, bo Liszka tymczasem umarł w stajni.” Druga wiadomość donosiła, że:
„Górnik Majewski przepracował na kop. „Flora” 26 lat i wyrzucony został z kopalni w 60 roku życia jako niezdolny do pracy. Kiedy czwartego syna wzięli do wojska, a on pozostał bez środków do życia, podpala z rozpaczy swe łachmany, aby prędzej skończyć męczeński żywot". Obie te wiadomości oddzielone były Streszczeniem sesji budżetowej sejmu, na której przemawiał m. in. poseł i minister pracy i opieki społecznej Stańczyk. „Głos” podawał fragment tego przemówienia: „.Śmiało możemy powiedzieć, że nasz rząd stał się nitem żelaznej konstrukcji zasobności i mocarstwowości Polski. Budżet został zrównoważony, pieniądz ustabilizowany. Konsolidacja społeczeństwa gwarantuje dalszy rozkwit”... Kto miał rację —  poseł z prawicy PPS, czy „Głos Zagłębia”, który w innym miejscu podawał ponadto, że „W stosunku do istotnych potrzeb pracującego ludu na Górnym Śląsku, rząd stosuje metody macoszego traktowania. Górnicy i hutnicy na Górnym Śląsku pracują za zgodą rządu po kilkanaście godzin, płace są głodowe. Dziesiątki samobójstw, lub wypadków śmierci z głodu, jakie notujemy każdego dnia na terenie całego kraju, są okrutnym oskarżeniem pod adresem rządu. W pierwszych miesiącach 1926 roku liczba bezrobotnych wzrosła do 360 tys.”

</support> 
</status> 
</period> 
</date> 
</month> 
</year> 
</style> 
</language> 
</author_2> 
</author_1> 
</title_article> 
</title_newspaper>
